Cześć, jestem Dorota. Pomagam mamom budować zdrowe nawyki bez presji, restrykcji i liczenia kalorii.
Jestem dietetyczką, psychodietetyczką i mamą dwójki dzieci. Przez 9 lat pracy z setkami kobiet zrozumiałam jedno: diety – nawet te idealnie rozpisane – nie dają trwałych efektów, jeśli w procesie nie zadbamy o to, co dzieje się w naszej głowie.
Jesteś spokojna o to, co jesz. Nie musisz walczyć ze sobą przy każdej kolacji, bo znasz swoje potrzeby. Masz więcej energii dla dzieci i dla siebie. Nie szukasz już „diety cud”, bo wiesz, że Twoim największym sojusznikiem są nawyki, które wypracowałyśmy razem.
Brzmi dobrze? Wiem, że to możliwe, bo przeprowadziłam przez tę drogę wiele kobiet. Wierzę, że zdrowie nie musi być dodatkowym obowiązkiem w Twoim kalendarzu. Może być jego naturalną częścią – bez wyrzeczeń i bez utraty radości z życia.
Ukończyłam psychodietetykę, aby lepiej rozumieć Twoje zachowania, decyzje i myśli. W mojej pracy nie patrzymy tylko na to, co jesz. Opiekujemy się emocjami, przekonaniami, stresem i starymi nawykami. Sprawdzamy, jak śpisz i czy potrafisz stawiać granice w pracy lub rodzinie.
Oczywiście, nie zapominamy o biologii – niedobory żywieniowe czy rozregulowane hormony są równie ważne. Ale moim celem jest wsparcie Cię we wdrażaniu zmian na zawsze, a nie tylko na „czas odchudzania”.
Żona i mama dwóch chłopców – Wojtka i Bartka, którzy są moimi największymi osiągnięciami w życiu. Chłopaki są jeszcze maluszkami, więc to z nimi spędzam obecnie większość swojego czasu.
Kiedy jednak nie zajmuję się domem i dietetyką, ładuję baterie w ruchu. Kocham góry (Tatry to moja wielka miłość!), biegam (choć zupełnie nie przepadam za zawodami), wyskakuję na rower lub na crossfit.
Uwieliam też dobrą kulturę i jedzenie – od fajnego spektaklu w teatrze po koncerty (Zalewski i Podsiadło są na mojej liście numer jeden, ale wciąż czekam, aż Bruno Mars ponownie zawita do Europy!). Cenię sobie proste przyjemności: dobre jedzonko i kawkę z koleżanką. Doceniam te chwile bardziej niż kiedykolwiek